Nowy Rok obietnicą się jawi!

Nowy Rok obietnicą się jawi!

Przez te wszystkie młodzieńcze lata, Sylwester nigdy nie był dla mnie momentem przełomowym. Świętowałam go hucznie, a chwile po Nowym Roku wbrew wszelkim oczekiwaniom,  nie wstawałam z łóżka, jako nowo narodzona ja. Tańce, szampan, fajerwerki, muzyka i całonocna szalona zabawa. O świcie lekki szum w głowie, potargano włosy, tusz na rzęsach, zmęczone i podkrążone oczy, a do tego brak motywacji, by brać się w garść i realizować marzenia.

Dziś jest zupełnie inaczej! Być może dorosłam, dojrzałam…Ktoś mógłby rzec, że się zestarzałam. Nie w głowie mi wielkie i huczne świętowanie. Znalazłam czasu na zadumę, snucie planów, rozmyślanie… Noc przejścia starego roku w nowy skrywała w sobie wielką tajemnicę. Była doskonałą okazją by zagłębiać się w rozważaniach co przyniesie los i jaki mam wpływ na to, co dzieje się tu i teraz. Nie czas płakać nad rozlanym mlekiem, fantazjować, chodzić z głową w chmurach. Jest taki wiele rzeczy, które chciałabym zmienić! Być lepszym człowiekiem i mieć więcej czasu na życie tu i teraz! Magiczna data niczego nie zmieni! Wyznaczyłam sobie różne cele, ale czy im podołam? Czy uda mi się zrealizować to co kilka dni temu zaplanowałam. Czy wytrwam w swoich postanowieniach? Analizuje i wyciągam wnioski, bo to one mogą być gwarantem przyszłego spełnienia! Chciałoby się rzec, że dobry plan to już połowa sukcesu! Nie czekaj na Nowy Rok, zacznij dziś, tu i teraz!

Nie zamierzam biegać, sprzątać, trenować, ani nic zmieniać! Obiecałam sobie jedną rzecz i będę dążyć do jej spełnienia. Znaleźć więcej wolnego czasu i być lepszą mamą dla dzieci!

 

 

 

 

 

 

Facebook Comments



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *