at home in wild places

Home sweet Home…

Home sweet Home…

Nie ważne duży czy mały, w mieście czy na wsi!

Dla jednych pieczołowicie przemyślany i dopracowany w każdym „ważnym” detalu. Dla innych budynek z niezbędnym minimum –prysznicem i łóżkiem do spania. Jaki powinien być ten idealny? Chyba każdy z Nas ma swoją wizję ideału. Najważniejsze, żeby był przytulny, czyli taki, w którym czujemy się bezpiecznie i komfortowo. Taki, do którego tęsknimy, gdy tylko opuścimy jego progi i cieszymy się na samą myśl, gdy tylko wracamy z podróży bliższych lub dalszych. Dom, który kojarzy się z najwspanialszymi chwilami a każdy jego kąt rozbudza wspomnienia… Ale chyba każdy zgodzi się ze Mną, że najważniejsze jest to, żeby był Nasz własny. My właśnie powoli zbliżamy się do końca tworzenia przestrzeni, która ma być naszą przystanią na najbliższe lata, a kto wie czy nie do samego końca… Jakie są wasze wyobrażenie odnośnie własnych czterech kątów? Jestem ciekawa czy udało się zrealizować marzenia? jeśli nie to na pewno wszystko przed Wami!

Podzielcie się drogami, które prowadziły do… Bo jak wiadomo: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

suskha1blog

 

suskha-6659

Bez tytułu

 

suskha-6652

 

 

Facebook Comments



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *