Stop rzezi dzików!

Stop rzezi dzików!

 

Od 12 stycznia do końca lutego myśliwi mają prowadzić masowy, skoordynowany odstrzał dzików, w tym ciężarnych samic. Eksterminację dzików w związku z wirusem ASF w Polsce nakazał minister środowiska. Zginąć ma nawet 210 tys. tych zwierząt, a resort domaga się ograniczenia populacji do minimum. Eksperci nie pozostawiają na pomyśle suchej nitki – masakra dzików na polowaniach zbiorowych nie powstrzyma ASF, a wręcz może zawlec wirusa dalej na zachód od Wisły. Problemem nie są bowiem dziki, ale człowiek – brak kontroli nad wdrażaniem programu bioasekuracji w Polsce oraz intensywne polowania zwiększające migrację zarażonych dzików i ryzyko roznoszenia wirusa przez myśliwych. Organizacje zrzeszone w koalicji Niech Żyją! domagają się wstrzymania masowych polowań i pilnej realizacji społecznych postulatów dotyczących skutecznej walki z ASF w Polsce. Za haniebny plan wybicia wszystkich dzików domagają się także natychmiastowej dymisji ministra środowiska.

 

 

Zastanawiasz się co możesz zrobić, jeśli los dzików nie jest Ci obojętny?

 

Podpisz petycję! Zatrzymaj rzeż dzików i weź udział w jednym z protestów, które będą odbywać się na terenie całej Polski. Więcej informacji znajdziesz na stronie Fundacja Dzika Polska oraz profilach organizacji zrzeszonych w koalicji Niech Żyją! 

Polowania zaczynają się już w ten weekend. Z pewnością zastanawiasz się czy zrezygnować z wycieczek do lasu w tym czasie. Zgodnie z prawem oraz wyrokami sądów – każdy obywatel ma równe prawo do korzystania z lasów, myśliwi nie są w żaden sposób uprzywilejowani. Pamiętaj o tym, że teren polowania powinien być oznakowany, w internecie (BIP gminy) powinna być informacja o polowaniu. Jeśli coś Cię niepokoi to możesz to zgłosić policji lub grupom monitorującym polowania w kraju. Coraz więcej osób patrzy na ręce myśliwym, którzy w obecności postronnych osób nie mają prawa używać broni.

 

Dzika jest ta Polska! Niech Żyją!

adka-3399

adka-3427

adka-3421

Facebook Comments



2 thoughts on “Stop rzezi dzików!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *